- uwaganerki.pl
- Historie Użytkowników
- Dostałam i straciłam
Dostałam i straciłam
Pamiętam ten dzień, trzy lata temu. Było pochmurno i nie zapowiadało się nic ciekawego. Siedziałam na łóżku a przez dwie rurki cicho pomrukująca maszyna oczyszczała moją krew. To była trzecia dializa w tym tygodniu i wiedziałam, że czeka mnie weekend. Nie lubię weekendów, bo przerwa między kolejnymi dializami jest okropnie długa i czuję się znacznie gorzej już w niedzielę.
Wtedy przyszła Pani doktor i powiedziała, że po dializie muszę koniecznie pójść do jej gabinetu. Myślałam, że pewnie znowu będzie problem. Ale wtedy dowiedziałam się, że jest dla mnie nerka. Cieszyłam się jak małe dziecko. Już po kilku tygodniach byłam całkiem wolna od dializy. Niestety, nie na długo. Po około roku stwierdzono, że powoli odrzucam nerkę, choć tak bardzo jej pragnęłam mój organizm traktował ją jak obcego. Nerka powoli umierała, znów zaczęły się częste wizyty w szpitalu i ciągły stres - jak długo jeszcze wytrzyman - dostałam inne leki, bardzo bolała mnie po nich głowa. Ale chciałam za wszelką cenę uniknąć powrotu do stacji dializ.




Dodaj nowy komentarz